PRZEMIJANIE
Po krótkim antrakcie na Polesiu, powracamy na Roztocze. Tych miejsc nawet nie mieliśmy w planach. Zdarzyły się samoistnie. Niby odrębnie, ale jednak nie sposób czasem przejść obok, kiedy znienacka oczom ukazuje się coś co gdzieś już swoje miejsce w umyśle ma od dawna.
