Sincos

W zaleznosci od kąta

Obraz test

Analiza, malowidło, komentarz, opis, rozprawa, projekt. Różnorakie konteksty tematyczne, czasem myśli nieuczesane. Nieuporządkowane, może nawet sprzeczne dla otoczenia. Choć dla mnie one klarowne, dopełniające, jakby idealnie pasujące, zazębiające się, krok po kroku, osobiste, znajome. Dawno niczego nie publikowałem, pomimo iż żyję,

Piszecie jeszcze listy? A może posiadacie gdzieś głęboko schowane, w szarych lub pożółkłych ze starości kopertach, szeleszczące, adresowane znaną dłonią, znajomym charakterem pisma…? W dobie e-maili, smsów, różnorakich komunikatorów, tempa życia, chaosu, słowo pisane jakże często traci na ważności, przemija, przepada,

,,Natura ciągnie do lasu nie tylko wilka. Także fotografa przyrody, tyle że wilk jest z lasem naprawdę głęboko zżyty. A fotograf…? Nas również natura ciągnęła do lasu, bo też w leśnym otoczeniu się wychowywaliśmy. Ale z aparatami chodziliśmy do lasu

Niedawno byliśmy na Świętej Górze Grabarka, pozostańmy więc jeszcze w tych klimatach, a słowem i obrazem dzisiejszego wpisu niechaj będą treści z unikatowej książki nieżyjącego już księdza mitrata Grzegorza Sosny, oraz zdjęcia z tegorocznych podróży po Podlasiu. ,,Święte miejsca i

Minęło 15 lat, kiedy pierwszy raz odwiedziłem to miejsce. Był podobnie upalny sierpień. Podróżując wówczas po Podlasiu rowerem spotykałem podążające piesze pielgrzymki, niosące drewniane krzyże. Mnóstwo krzyży. Różnej wielkości, w różnych odcieniach. Czasem przysiadałem z pielgrzymami gdzieś na poboczu dróg

Czas wiosny, to czas specjalny. Zabierałem Was o tej niezwykłej porze na kwitnące bagna, do kolorowych ogrodów, zapraszałem na pachnące łąki, mieniące sady, do uroczych parków. Ba, zajrzeliśmy nawet pod szklarniowe dachy storczykarni. Nadszedł czas, by ponownie zanurzyć się w leśnym gąszczu. Bo choć

Już druga połowa kwietnia, a jakoś trudno mi nawet ostatnio pomyśleć o rowerowych eskapadach, bo niby słonko coraz mocniej przygrzewa a chłodny wiatr jakby nie pozwala by rozkoszować się przyjemnością na dwóch kółkach. A, że bywało inaczej w przeszłości, przypomniały mi zdjęcia sprzed lat.