Sincos

W zaleznosci od kąta

Obraz test

Jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie związane  ze Świętami Wielkiej Nocy? Ale nie z ostatnich lat, lecz z czasów Waszego dzieciństwa? Zapewne ciepło za oknem, zieleń budząca się po zimowym śnie, krzątanina w kuchni, mycie okien, różnorakie zapachy wydobywające się z wielkiego gara. Moje

Przyznaję, siadałem do tego tematu już kilka razy. Ba, nawet pierwszy wpis na blogu sprzed ponad dwóch lat dotyczył właśnie tego rejonu. Krótki, nieśmiały, delikatnie tylko zaznaczony z przemyconą obietnicą, że będzie kontynuacja, że ciąg dalszy to tylko kwestia czasu. Powinno to być łatwe,

W przedostatni dzień roku obejrzałem niezwykły Koncert Jubileuszowy Pana Andrzeja Sikorowskiego z okazji 50-ciu lat występów na estradzie. Kto nie widział, nie słyszał – polecam!!! Choćby dla rewelacyjnych, niezrównanych tekstów utworów. To prawdziwe opowieści o życiu, Ojczyźnie, naszej wspólnej codzienności.

Pierwsze moje spotkania to początkowe lata osiemdziesiąte ubiegłego stulecia, na starym żydowskim kirkucie w rodzinnym Tarnowie. Ogromnie zaniedbany cmentarz, setki pochylonych macew, trudne do przebrnięcia chaszcze. Oplatające, ekspansywne bluszcze, dzikie koty, świat niby w samym centrum miasta a jakby zapomniany przez wszystkich, omijany, nie

Był rok 2014. Lato. Od kilku dni podążałem szlakiem drewnianej architektury. Trochę zabawiłem w Bieszczadach, a później dzień za dniem wędrowałem po Beskidzie Niskim. Tego dnia dotarłem do Sękowej. Odwiedziłem kościółek św. Filipa i św. Jakuba, i postanowiłem ruszyć do

Zapytać kogoś z czym kojarzy się wiosna, to zapewne przewaga otrzymanych odpowiedzi będzie podobna. Z zielenią. Bo przecież to kolor wegetacji, życia, nadziei. Po kilku miesiącach szarych, mniej barwnych, tym bardziej, że i zima w wielu miejscach nie

Zapewne każdy z Was, kto spojrzał na zdjęcie - wizytówkę tego posta, mógł odczytać szybko treść, myśl którą chcę się podzielić. Umykające bowiem kolejne lata wypierają w tak szybki sposób to, co było piękną tradycją, co przepełnione było sercem, uczuciem,

Pierwsze zagraniczne miasto, które dane było mi odwiedzić, to niemiecka Wittenberga. Tak stare to już czasy, że niewiele pamiętam. Chyba najbardziej to smak niesamowitej czekolady z nadzieniem wiśniowym. Jak niezapomniany i wykwintny musiał być, to najlepiej może zaświadczyć fakt, że