ZMARLI MÓWIĄ
,,Groby to najmądrzejsza księga. Nie dowiesz się od żywych, co dowiesz się od umarłych. Przejdź się po wsi, co się dowiesz? O, w garstce byś to wszystko zmieścił. A pogadaj z grobami. Niby żył, umarł, świeć Panie nad jego duszą.
,,Groby to najmądrzejsza księga. Nie dowiesz się od żywych, co dowiesz się od umarłych. Przejdź się po wsi, co się dowiesz? O, w garstce byś to wszystko zmieścił. A pogadaj z grobami. Niby żył, umarł, świeć Panie nad jego duszą.
Wybitna szwedzka pisarka Selma Lagerlöf , laureatka literackiej Nagrody Nobla, powiedziała kiedyś, że kulturą jest to, co pozostaje po tym, co było. Niech świadectwem prawdziwości tych słów będą ukazane obrazy, pochodzące z wystawy zorganizowanej przez Stowarzyszenie Fotograficzne ,,Przeciw Nicości”, zatytułowanej
Zastanawiałem się ostatnio jakim wpisem chciałbym rozpocząć Nowy Rok. Gdzie tym razem Was zabrać, jakim słowem opowiedzieć, które refleksje z życia przywołać… A obraz? By był bliski, by dopełniał myśli, może choć w drobnym szczególe, detalu, by sięgnął w głąb mnie… Nas… wszystkich
Miejscem ostatniej opowieści była Łódź. ,,Blaski i cienie” oparte były jakby na procesie, przejściu, podróży od niewidzenia do widzenia. Określone składaniem obrazu w jedną całość z pokruszonych maleńkich szkiełek, kadrów spotykanych mimochodem na łódzkich ulicach. Scalanie pojedynczych, luźno rozrzuconych scen, klatek, epizodów. Fragmentów, z
,,Na naszych cmentarzach murszejące pomniki stanowią autentyczną ilustrację historii. Wejdźmy poza bramę jednego z wielu wiejskich cmentarzy, w Gdowie pod Krakowem, tam jeszcze dziś odnaleźć można sąsiadujące ze sobą grobowce konfederatów barskich i poległych w ostatniej wojnie akowców. To jakby
Pierwsze moje spotkania to początkowe lata osiemdziesiąte ubiegłego stulecia, na starym żydowskim kirkucie w rodzinnym Tarnowie. Ogromnie zaniedbany cmentarz, setki pochylonych macew, trudne do przebrnięcia chaszcze. Oplatające, ekspansywne bluszcze, dzikie koty, świat niby w samym centrum miasta a jakby zapomniany przez wszystkich, omijany, nie
"Kazimierz! To prawie Kraków, ale już nie Kraków. Inna strofa tego samego poematu. Przytulona do Wisły Skałka, dwa wyniosłe gotyckie kościoły, Augustianów i Bożego Ciała, a za nimi rozsiadłe dachy synagog, z których każda następna jest sławniejsza od poprzedniej. Wąskie