Sincos

W zaleznosci od kąta

Obraz test

,,Idziemy. Spieszymy się. Biegniemy. Byle szybciej. Do przodu. Miejskie społeczeństwa są bezlitosne. Narzucają tempo. Porywają ze sobą, jak wezbrana rzeka. Nie można temu prądowi stawić czoła. Przed laty w jednej z suwalskich wsi spotkałem kobietę. – Pan skąd? – zapytała.

Podlasie przemierzałem kilka razy. Samochodem, rowerem, dużo i pieszo. Ale tak się zawsze składało, że nigdy nie wstąpiłem do Białegostoku i Supraśla. Wciąż krążyłem gdzieś obok, dwa razy nawet byłem blisko, ale nadłożenie dystansu kilkudziesięciu kilometrów na dwóch kółkach burzyło

Lubię czasem rozłożyć mapę z rozmieszczeniem Parków Narodowych w naszym kraju. Aż w pięciu województwach takowych nie ma. To sporo, nawet bardzo, kiedy uzmysłowimy sobie jak to dużo procentowo. Jeszcze bardziej przemawia do wyobraźni fakt, jeśli spojrzymy na mapę. Delikatnie

Może już wspominałem wcześniej, ale jeśli nawet, to przywołam tę myśl raz jeszcze. Były to lata 80te ubiegłego wieku. Otrzymałem prezent. Książkę. Od Taty. Bordowa płócienna oprawa, złotem tłoczony tytuł. ,,O SZCZĘŚCIU". Autorem - filozof Władysław Tatarkiewicz. Muszę

Dziś chcę Wam pokazać coś czego nie ma 😊 Od lat przecież funkcjonuje powiedzenie, że skoro czegoś nie ma w sieci, to znaczy, że tego po prostu w ogóle nie ma 😉 Może jestem kiepskim poszukiwaczem, a może mam szansę zaistnieć jako odkrywca?

Dzisiejszy obraz przywołuje we mnie wspomnienie sprzed 9 lat. Przemierzałem kajakiem Wielką Pętlę Wielkopolski. Warta oraz Noteć są niezwykle malowniczymi rzekami. Wiele jezior, kanałów, śluz pamiętających zamierzchłe czasy. Wyruszyliśmy na Gople. Jeziora podczas takich eskapad są najmniej przyjemne. Duży ruch

Często nasze życie, codzienność przyrównuję do motka wełny. Nie zawsze starannie zwiniętego kłębka, jakby nie było jednej długiej nici. Rozplątywanie nierzadko trwa długo i jest mocno absorbujące czas. Nie wspomnę, że wymaga to uwagi, cierpliwości, a czasem wręcz zawziętości 😉

,,Tradycja jest jak lustro, w którym odbijają się wieki. Tradycja jest jak drzewo, które korzeniami swymi sięga głęboko w grunt rodzimy. Zdarzało się nieraz, że konary tego drzewa uschły, a pień poorany zmarszczkami starości przez wiele lat nie zdradzał utajonego