Sincos

W zaleznosci od kąta

Obraz test

,,W lasach dawnej Puszczy Mielnickiej, zwanych także Lasami Nurzeckimi lub Radziwiłłowskimi jest wiele ,,świętych miejsc”, o których miejscowa ludność snuje barwne opowieści, przywodzące na myśl rosyjskie bajki: o zapadłych w ziemię cerkwiach, podziemnych korytarzach z ukrytymi skarbami, świętych pustelnikach i

Miało być o kolorach w fotografowaniu. I zapewne pośrednio o nich też będzie, bo przecież kolorem jesteśmy otuleni, ba – nawet pławić się w nich możemy do woli. Czerpać z obfitości boskich darów bez ograniczeń. Letnie, ubiegłoroczne tygodnie pozwoliły by nasycić się kolorem

Miesiące letnie, wakacyjne to odpoczynek :-) Ale nie zawsze tak bywa, czasem aura skutecznie powstrzymuje przed wyruszaniem w plener, tym bardziej kiedy z nieba nieustannie kapie. Wówczas najlepiej schronić się gdzieś pod dach, odwiedzić muzeum lub poszukać innych atrakcji. A

Zaglądamy to tu to tam. Tym razem ścieżka zaprowadziła Nas do kolejnego niezwykłego miejsca. Jest nim Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie, a konkretnie Ośrodek Edukacji Ekologicznej – Sokolarnia, znajdujący się na tym terenie. Temat ,,rzeka”, przez Nas dopiero

Różne pory roku, różne nazwy u poszczególnych gatunków zwierząt. U danieli – bekowisko, u łosi – bukowisko, godowa pora u dzików to huczka, u jeleni szlachetnych – rykowisko, jeleni wschodnich – gwizdowisko, u zajęcy – parkoty, u ptaków – toki, różnej maści kotów

,,Idziemy. Spieszymy się. Biegniemy. Byle szybciej. Do przodu. Miejskie społeczeństwa są bezlitosne. Narzucają tempo. Porywają ze sobą, jak wezbrana rzeka. Nie można temu prądowi stawić czoła. Przed laty w jednej z suwalskich wsi spotkałem kobietę. – Pan skąd? – zapytała.

Podlasie przemierzałem kilka razy. Samochodem, rowerem, dużo i pieszo. Ale tak się zawsze składało, że nigdy nie wstąpiłem do Białegostoku i Supraśla. Wciąż krążyłem gdzieś obok, dwa razy nawet byłem blisko, ale nadłożenie dystansu kilkudziesięciu kilometrów na dwóch kółkach burzyło

Lubię czasem rozłożyć mapę z rozmieszczeniem Parków Narodowych w naszym kraju. Aż w pięciu województwach takowych nie ma. To sporo, nawet bardzo, kiedy uzmysłowimy sobie jak to dużo procentowo. Jeszcze bardziej przemawia do wyobraźni fakt, jeśli spojrzymy na mapę. Delikatnie