Sincos

W zaleznosci od kąta

Obraz test

Jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie związane  ze Świętami Wielkiej Nocy? Ale nie z ostatnich lat, lecz z czasów Waszego dzieciństwa? Zapewne ciepło za oknem, zieleń budząca się po zimowym śnie, krzątanina w kuchni, mycie okien, różnorakie zapachy wydobywające się z wielkiego gara. Moje

Przyznaję, siadałem do tego tematu już kilka razy. Ba, nawet pierwszy wpis na blogu sprzed ponad dwóch lat dotyczył właśnie tego rejonu. Krótki, nieśmiały, delikatnie tylko zaznaczony z przemyconą obietnicą, że będzie kontynuacja, że ciąg dalszy to tylko kwestia czasu. Powinno to być łatwe,

Pierwsze moje spotkania to początkowe lata osiemdziesiąte ubiegłego stulecia, na starym żydowskim kirkucie w rodzinnym Tarnowie. Ogromnie zaniedbany cmentarz, setki pochylonych macew, trudne do przebrnięcia chaszcze. Oplatające, ekspansywne bluszcze, dzikie koty, świat niby w samym centrum miasta a jakby zapomniany przez wszystkich, omijany, nie

Był rok 2014. Lato. Od kilku dni podążałem szlakiem drewnianej architektury. Trochę zabawiłem w Bieszczadach, a później dzień za dniem wędrowałem po Beskidzie Niskim. Tego dnia dotarłem do Sękowej. Odwiedziłem kościółek św. Filipa i św. Jakuba, i postanowiłem ruszyć do

Jedni wstępują przemierzając ,,Śliwkowy szlak", innych przyciąga sława i renoma pewnej Bacówki przycupniętej pod lasem. Z czystym sercem mogę te miejsca  polecić, choć dziś zaglądniemy w inne, gdzie zapach drewna, gdzie cisza zmusza do refleksji. Tym razem zapraszam na Pogórze

[edgtf_blockquote text=",,Talent rodzi się razem z nami, ale wpływ otoczenia kształtuje go, rozwija albo tłumi”. Helena Modrzejewska " title_tag="h2" width=""]   Powracam wspomnieniami do lat wczesnego dzieciństwa kiedy wylegiwałem się na dużym dywanie. Mama wówczas rozkładała na nim pokaźne arkusze szarego papieru,