Warning: The magic method EdgeCore\Lib\ShortcodeLoader::__wakeup() must have public visibility in /home/naskraju/domains/naskrajukraju.pl/public_html/wp-content/plugins/edge-cpt/lib/shortcode-loader.php on line 32
BEŁŻEC – KRZYK CISZY!!! – naskrajukraju.pl

Sincos

W zaleznosci od kąta

Obraz test

BEŁŻEC – KRZYK CISZY!!!

,,Mogli przyjechać tu z początkiem wiosny. Rozłożyć koc w czarno – białą kratę. Z wiklinowego kosza wyjąć słodką chałkę, pszenny chleb, jajka na twardo, pomidory, ser. Mogli nalać do białych kubków czarnej zbożowej kawy. Mogli usiąść na wzgórzu i patrzeć, jak dzieci biegają z krzykiem i ze śmiechem. Jak toczą się w dół wzgórza po zielonym suknie.

Mogli przyjechać tu w połowie lata. I przejść w słomkowych kapeluszach w cień drzew. Mogli przeczekać upał. Schłodzić słońce bosymi stopami, chłodną lemoniadą pitą prosto z butelki, jasnymi sukienkami na ramiączkach. Ciekawością, jak ludzie wołają to wzgórze. I usłyszeć, że Kozielsk.

Mogli przyjechać tu z końcem jesieni. Przyjrzeć się kolorom, które w październiku pięknie wszystko tłumaczą. Rozgarniać szelest złotych i rudych liści wśród suchych traw kołyszących się na niewzruszonym zboczu. Mogli się cieszyć i smakować widok. Październikowe piwo mogli pić bez końca.

Mogli przyjechać tu w środku zimy. Na sankach w dół, w miękkie zaspy śniegu. W czerwonych czapkach stycznia, zaczerwienieni mrozem. Mogli być jak dzieci razem z dziećmi. Dzwoneczki mogły dzwonić w ich głosach. Słodka, gorąca herbata mogła krążyć w ich żyłach.

Przywieźli ich tu w najstraszniejszym czasie, w samym środku śmierci.

Mamo! Dlaczego? Przecież byłem grzeczny.

Ciemno i cicho.

Dzisiaj czarny żużel rośnie i woła na bełżeckim wzgórzu.

Setki tysięcy białych płatków imion kładzie się zimą na spalonej ziemi.”

,,Pociąg do Bełżca” – miniatura z tomiku ,,Oikoumene – Na Roztoczu świata” autorstwa Roberta Gmiterka

Muzeum – Miejsce Pamięci w Bełżcu, ze swoją monumentalną i surową architekturą, zostało zaprojektowane właśnie po to, aby poprzez ciszę i symbolizm oddać skalę tej tragedii i poruszyć wewnętrznie każdego, kto tam trafia.

Cała nowoczesna koncepcja pomnika, stworzona przez zespół artystów (Andrzej Sołyga, Zdzisław Pidek, Marcin Roszczyk) opiera się na surowych materiałach – betonie, żużlu wielkopiecowym oraz rdzawym żeliwie – które wywołują poruszające, głębokie doświadczenia u odwiedzających to miejsce.

Surowy korodujący metal, symbolizujący krwawe łzy ofiar.

Betonowy chodnik symbolizujący rampę kolejową, miejsce, w którym kończyła się droga deportowanych w bydlęcych wagonach ludzi.

Symboliczna rampa z wkomponowaną instalacją składającą się ze zdemontowanych torowisk, szyn i podkładów kolejowych. Układ przypominający kształtem wagony towarowe, a jednocześnie nawiązuje do stosów spaleniskowych, na których oprawcy masowo spopielali szczątki zamordowanych ofiar.

…

Przecinające się linie odwzorowujące  tory kolejowe, które układają się w kształt Gwiazdy Dawida. Motyw wielokrotnych śladów kół wagonów kolejowych. Element ten bezpośrednio nawiązuje do masowych transportów kolejowych, którymi Niemcy zwozili setki tysięcy Żydów z całej okupowanej Europy do obozu śmierci w Bełżcu.

Druty kojarzące się z infrastrukturą obozów koncentracyjnych i zagłady – zasiekami, ogrodzeniami z drutu kolczastego, wieżami strażniczymi, które służyły totalnemu zniewoleniu.

Pokrywający pręty rdzawy nalot oraz ich nieregularne, okaleczone formy korespondują z ideą pomnika, jako ,,rany ziemi” symbolizujące niegojącą się bliznę w ludzkiej historii.

Symbole zniszczenia, destrukcji i śmierci – stalowe, poszarpane elementy zbrojone, przypominające ruinę. Pozostałości po brutalnie zniszczonych strukturach i przerwanym ludzkim życiu.

Rdzewiejące, splątane druty umieszczone na szczytach ścian korytarza zwanego ,,Szczeliną” oraz w miejscach masowych mogił. Ich surowa faktura oraz agresywny, ostry kształt potęgujące poczucie grozy, dramatu i chaosu, odzwierciedlają piekło obozu.

Szczelina oraz Nisza – Ohel, dwa kluczowe i najbardziej poruszające elementy Pomnika, który upamiętnia około 450 tysięcy żydowskich ofiar niemieckiego Obozu Zagłady. Założenie to w całości podporządkowane jest żydowskiej tradycji oraz symbolice traumy, pustki i zatartej tożsamości.

Szczelina – to monumentalny korytarz przypominający głębokie pęknięcie w ziemi, który przecina potężny teren symbolicznej mogiły pokrytej ciemnym żużlem hutniczym. Szczelina biegnie trasą, którą dawniej pędzono ofiary z rampy kolejowej do komór gazowych.

Idąc w dół, odwiedzający stopniowo zapadają się coraz niżej pod poziom gruntu. Wznoszące się, wysokie i surowe betonowe ściany potęgują uczucie klaustrofobii, osaczenia oraz grozy jednej z największych mogił świata.

Szczelina prowadzi bezpośrednio do Niszy – Ohelu, usytuowanej na samym końcu korytarza, głęboko pod ziemią. Słowo ohel w tradycji żydowskiej oznacza niewielki grobowiec budowany nad grobami wybitnych osób. W Bełżcu pojęcie to zyskało wymiar zbiorowy.

Głównym elementem niszy jest granitowa ściana, na której wykuto ponad 1300 najpopularniejszych żydowskich imion.

Ponieważ większość ofiar obozu została całkowicie pozbawiona tożsamości i pozostała bezimienna, te wyryte imiona symbolizują każdą osobę, która straciła tu życie.

Naprzeciwko ściany z imionami znajduje się monumentalna, granitowa ściana stanowiąca zwieńczenie tzw. Szczeliny, potocznie lub metaforycznie nazywa się ją Ścianą Płaczu. Umieszczono na niej poruszający cytat z Księgi Hioba w języku polskim, hebrajskim oraz angielskim: ,,Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi, aby krzyk mój nie ustawał.”

Betonowe ściany niszy zostały celowo wykończone i zacienione w taki sposób, aby zbierająca się na nich wilgoć, woda deszczowa oraz naturalne procesy patynowania tworzyły na powierzchni pionowe, ciemne smugi. Dla odwiedzających przypominają one spływające po ścianie łzy. Nisza ta stanowi dla wielu osób odpowiednik jerozolimskiej Ściany Płaczu.

Spływająca po betonie woda potęguje żałobny, niezwykle kinetyczny charakter rzeźby. Woda (łzy) spływająca po surowym betonie w zestawieniu z tym cytatem tworzy spójny, artystyczny wyraz niemej skargi i wiecznej pamięci o ponad 450 tysiącach ofiar zamordowanych w niemieckim Obozie Zagłady w Bełżcu.

W wyłomach Ściany Płaczu rodziny ofiar i odwiedzający to miejsce pozostawiają kamienie jako symbol pamięci.

Data pierwszego transportu Żydów do Niemieckiego Obozu Zagłady w Bełżcu – z getta z Lublina oraz miasta Lwowa

W Muzeum i Miejscu Pamięci w Bełżcu, kamienne, strome schody wznoszące się symetrycznie po obu stronach podziemnej ,,Niszy – Ohel” są interpretowane jako element wskazujący perspektywę nadziei, zmartwychwstania lub symbolicznego powrotu do świata żywych.

Podczas gdy całe założenie pomnikowe oraz prowadząca w dół „Szczelina” odwzorowują grozę, osaczenie i nieuchronność śmierci, schody stanowią jedyne wyjście z tej głębokiej, przytłaczającej strefy.

W przeciwieństwie do totalnego zamknięcia, jakiego doświadczyli więźniowie obozu, schody wyprowadzają na otwartą przestrzeń, wprowadzając światło dzienne i otwierając nową perspektywę emocjonalną.

Prowadzą bezpośrednio na tzw. „Kamienny Stos” – betonową ścieżkę okalającą teren masowych mogił, wzdłuż której umieszczono żeliwne nazwy miejscowości, z których deportowano ofiary. Wyjście po nich symbolicznie zobowiązuje do niesienia pamięci o zgładzonych dalej w świat.

W ramach deportacji do niemieckiego Obozu Zagłady w Bełżcu udokumentowano co najmniej 179 transportów kolejowych.

W pociągach tych wywieziono i zamordowano od około 434 tys. do 450 tys. ludzi, głównie osób narodowości żydowskiej z Polski oraz innych krajów Europy. Dokładna liczba jest trudna do ustalenia, ponieważ hitlerowcy nie zachowali pełnych list dla wszystkich składów.

………..

Największa, najbardziej tajemnicza fabryka śmierci wybudowana przez Niemców… Obóz Zagłady w Bełżcu!!!

,,Niekiedy to, co widzimy, jest niewidzialne. Nie wiemy, co znaczy. Nie wiemy, czy coś znaczy. Czy niesie ze sobą coś więcej, niż widzimy. Jest wzgórze, jest i szczelina, która otwiera się pośród wzgórza. Gdzie my jesteśmy? Na wzgórzu, na krawędzi szczeliny? Czy widzimy tam siebie? Czy widzimy innych? Czy widzimy to, co było, czy też to, co będzie, kiedy nie będzie nas i szczelina się zasklepi?” ,,Szczelina” – miniatura z tomiku ,,Oikoumene – Na Roztoczu świata” autorstwa Roberta Gmiterka

Bądź pierwszym komentującym

Dodaj komentarz